Łukowscy policjanci zatrzymali agresywnego 35-latka z Białorusi, u którego znaleźli amfetaminę i papierosy bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Obcokrajowiec noc spędził w policyjnej celi, a następnego dnia usłyszał zarzuty i został już deportowany do swego kraju.

W niedzielne przedpołudnie, 11 stycznia, dyżurny łukowskiej komendy został powiadomiony o podróżnych awanturujących się na stacji PKP. Policjanci, którzy pojechali we wskazane miejsce zastali tam trzech mężczyzn. Jeden z nich był pod widocznym działaniem alkoholu i był bardzo agresywny. Był to 35-latek z Białorusi, zaczął używać w kierunku policjantów obraźliwych i wulgarnych słów. W związku ze znieważeniem funkcjonariuszy został zatrzymany. W trakcie realizowanych czynności 35-latek nie stosował się do poleceń policjantów i dodatkowo kopał ich.

Podczas przeszukania odzieży i bagażu zatrzymanego mężczyzny, mundurowi znaleźli tam kilka gramów amfetaminy i kilkanaście paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Amfetamina i papierosy zostały zabezpieczone, a nietrzeźwy 35-latek z Białorusi noc spędził w policyjnej celi. Gdy już wytrzeźwiał to usłyszał zarzuty. Jego sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

W związku z naruszeniem porządku prawnego, policjanci wystąpili z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu do kraju. Jeszcze tego samego dnia mundurowi zatrzymanego obcokrajowca przewieźli do Placówki Straży Granicznej w Białej Podlaskiej. Tam wydano decyzję administracyjną o deportacji cudzoziemca do kraju jego pochodzenia, czyli w tym przypadku na terytorium Białorusi. Orzeczono także wobec niego zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen na okres 7 lat.