„Pan dyżurny wykazał się wielką empatią i zrozumieniem (…) Wysłał Pana Mroza i Machniaka z odsieczą. Ci panowie udzieli schronienia przed zimnym wiatrem i odczuwalną mocno ujemną temperaturą” – to fragment listu jaki skierowała do komendanta policji w Łukowie kobieta, której mundurowi udzieli pomocy.
Kilka dni temu policjanci pomogli kobiecie jadącej elektrycznym skuterem inwalidzkim. Zimowa aura i silny mróz doprowadziły do awarii pojazdu. Schorowana kobieta nie spotkała się z pomocą jadących w pobliżu kierowców. Zdecydowała się więc zadzwonić na policję. Dyżur pełnił tego dnia asp. szt. Dariusz Zając. Poproszony o pomoc wysłał do kobiety st. sierż. Krzysztofa Mroza i st. post. Arkadiusza Machniaka. Udzieli oni wsparcia i zaopiekowali się wymagającą opieki kobietą. Stwierdzili, że w takich warunkach konieczna może być również pomoc medyczna. Później pomogli też znajomemu kobiety w zabezpieczeniu inwalidzkiego skutera.
W liście skierowanym do komendanta, kobieta oprócz przekazanych wyrazów szacunku i podziękowań stwierdziła między innymi, że „…gdyby nie pomoc zapewne leżałabym ledwo żywa przemarznięta na chodniku … i nikt by nawet nie udzielił pomocy…”.
Kolejny raz łukowscy policjanci udowodnili, że dewiza „Pomagamy i chronimy” to nie jest pusty frazes, a motto którym kierują się podczas codziennej służby.



