Bardzo słaby mecz rozegrali piłkarze ŁKS Orlęta Łuków. W spotkaniu z Unią Hrubieszów, jedną z najsłabszych drużyn w IV lidze, ponieśli porażkę 1:2.

  Od początku meczu było widać, że łukowianie są bez formy i porażka sprzed tygodnia (0:6 z Tomasovią) nie była przypadkowa. O ile jeszcze pierwsza połowa nie zapowiadała przegranej, to druga część meczu była fatalna w wykonaniu podopiecznych Roberta Różańskiego.

  Gola dającego prowadzenie Orlętom strzelił w 30 minucie Mateusz Ebert i gospodarze schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą. Niestety w drugiej połowie nasi zawodnicy prezentowali się znacznie gorzej. Najpierw goście strzelili bramkę wyrównującą, zaś na kwadrans przed końcem meczu samobójczego gola strzelił wprowadzony kilka minut wcześniej Machniak. Orlęta miały jeszcze swoje szanse na zmianę wyniku, jednak za każdym razem obronną ręką wychodził bramkarz gości.

  Była to już trzecia porażka z rzędu piłkarzy Orląt, z czego dwie ponieśli na własnym boisku.

  Kolejny mecz łukowianie zagrają na wyjeździe z Powiślakiem Końskowola.