OBROŃCY PRAW ZWIERZĄT NAGRALI FILM W ŁUKOWIE – VIDEO |

WAŻNE:

                   *  EMISJA PROGRAMU MASTER TV  * 23 czerwca 2017 r. g. 20:00   *  W programie m.in. 50 lat Przedszkola Nr 2 w Łukowie * Kreatywne Kobiety: Kreator Smaku  *  Gimnazjada w Radoryżu Smolanym  *  Zlot Szkół Sienkiewiczowskich w Woli Okrzejskiej  *  Aktualności  *  Sport * Emisja NON STOP przez cały weekend 24 – 25 czerwca 

OBROŃCY PRAW ZWIERZĄT NAGRALI FILM W ŁUKOWIE – VIDEO Wiadomości

Obrońcy Praw Zwierząt przysłali do nas list, w którym informują o dramacie psów w łukowskim przytulisku. Do listu dołączony jest film nagrany ukrytą kamerą. Materiał został przygotowany w oparciu o nagrania i zdjęcia dostarczane przez „anonimowe osoby, które płaczą nad losem zwierząt”.

 

W liście czytamy m.in.:

„…Przedstawiamy Państwu zaledwie namiastkę aktualnego, świeżego materiału jaki został zgromadzony z sytuacji w przytulisku przy ulicy Łąkowej w Łukowie. Pierwsze nagranie ma zaledwie tydzień. Materiały zostały dostarczone przez różne osoby, w tym lokalną młodzież, które płaczą nad losem tych zwierząt, ale boją się że będą mieć przez to problemy. Nagrania te są często tworzone w pośpiechu i w strachu, ze łzami w oczach.

Pomimo wieloletniej walki sytuacja na ul. Łąkowej nie zmienia się. Psy są upychane w kojcach (naliczono 11 psów na jedną budę w niskich temperaturach), klatki nie są regularnie czyszczone, a zwierzęta nie mają wybiegu. Niektóre z nich siedzą w tych klatkach ponad pół roku, a może i dłużej, a przecież jest to tymczasowy punkt przetrzymań zwierząt. Psy nie są wyprowadzane na spacery, bo żadnych wolontariuszy tam nie wpuszczą. Psy są trzymane w zielonej klatce (widoczna na nagraniu klatka na króle) w niskich i wysokich temperaturach. W kojcach dochodzi do pogryzień, a nawet zagryzień. Nie ma selekcji zwierząt przy ustalaniu ich miejsca. Te słabsze, a nawet silne są przerażone. Większość często wciśnięta w ciasny kąt. W jednej klatce na nagraniu leży martwy pies, po którym już łażą muchy.

Kiedy trzy fundacje próbowały się dostać na kojce – wezwano policję.”

Społeczność w Obronie Praw Zwierząt

Zobacz także